Ważący 1,6 kg notebook Asusa wygląda niepozornie. Jego plastikowa (z metalu wykonano tylko klapę wyświetlacza), błyszcząca obudowa bardziej niż wzrok przyciąga ślady palców użytkownika. Jest jednak wyjątkowo solidna. Metalowy element obudowy ekranu doskonale chroni delikatną matrycę. Nic nie trzeszczy ani nie skrzypi; wszystkie elementy złożono bardzo dobrze. Do
nowego MacBooka trochę UL30A jeszcze brakuje, ale to zdecydowanie porównywalny poziom jakości wykonania.
Asus UL30A - dane techniczne
Co dwa rdzenie to nie jeden
Cienkie i lekkie laptopy zaskakująco rzadko są wyposażane w dwurdzeniowe procesory. Asus UL30A to wyjątek - źródłem mocy obliczeniowej jest tu Intel Core 2 Duo taktowany częstotliwością 1,6 GHz (w polskich sklepach dostaniem na razie jedynie UL30A z minimalnie słabszym Core 2 Duo 1,3 GHz). Zastosowanie takiego a nie innego procesora przekłada się na wyniki w testach (jedne z najlepszych w klasie). Nie o cyferki i tabelki tu jednak chodzi. Różnicę w wydajności między dwurdzeniowym UL30A, a np. jednordzeniowym
Lenovo IdeaPad U350 widać na pierwszy rzut oka. Nie trzeba profesjonalnych zastosowań, by docenić szybki procesor Asusa. UL30A znacznie sprawniej radzi sobie z otwieraniem aplikacji (takich jak przeglądarka WWW czy pakiet biurowy), bez problemu odtwarza też filmy w rozdzielczości HD (również 1080p).
| Wyniki testów | Asus UL30A (z procesorem Intel Core 2 Duo 1,6 GHz) |
| 3DMark 06 1024 x 768 | 850 |
| SM 2.0 | 277 |
| HDR/SM3.0 | 323 |
| CPU | 1386 |
| PC Mark Vantage | 2938 |
| Memories | 1650 |
| TV and Movies | 2376 |
| Gaming | 1732 |
| Music | 2985 |
| Communications | 2822 |
| Productivity | 2813 |
| HDD | 3320 |
| Czas pracy na baterii | 5h 45min |
Asusowi udała się jeszcze jedna rzecz. UL30A może obyć się bez ładowania przez niecałe 6 godzin. To bardzo dobry wynik. Pracując, komputer nie grzeje się przesadnie. Rzadko kiedy słychać szum wentylatora.
Klawiatura na tak, touchpad niekoniecznie
Klawiatura Asusa UL30A to jedna z lepszych konstrukcji, jakie są obecnie dostępne w notebookach z kategorii cienkie i lekkie. Nie ugina się, ma klasyczny układ i komfortowe wymiary. Przyciski klikają wyraźnie, nie hałasując jednak przy tym. UL30A spodoba się nawet użytkownikom, którzy piszą bardzo dużo.
Trochę gorzej jest z touchpadem. Manipulator umieszczono na tej samej wysokości co podpórki pod nadgarstki. Jego powierzchnia ma chropowatą fakturę. Precyzja - znośna, na średnim poziomie. Przyciski (a w zasadzie jeden, dwustronny przycisk) - zdecydowanie niewygodne. Miłym akcentem jest tu funkcja multitouch, dzięki której przewijamy dokumenty przesuwając po tabliczce dwoma palcami.
Asus UL30A - warto?
Zdecydowanie tak. Za niecałe 3000 zł dostajemy komputer, który jest jednocześnie bardzo przenośny (1,6 kg masy) i wystarczająco wydajny, by nie irytować w codziennej pracy. Dodatkowo, Asus może pochwalić się bardzo długim czasem na baterii (prawie 6 godzin). A gdy i to nie wystarczy - można skorzystać z ładowarki, która jest wyjątkowo mała i lekka. Asus UL30A ma świetnie wykonaną obudowę i bardzo wygodną klawiaturę. Największym minusem jest bardzo przeciętna jakość touchpadu. Ten drobiazg można jednak wybaczyć, biorąc pod uwagę wszystkie wymienione wcześniej zalety.
Komputer do testów dostarczył Vobis.